Czy grillowanie na balkonie w bloku jest legalne?

POBIERZ pdf

Okres letni sprzyja organizowaniu spotkań towarzyskich przy grillu. W tym celu mieszkańcy wspólnot mieszkaniowych niejednokrotnie wykorzystują przylegające do ich mieszkań balkony, loggie i tarasy. Nie wszyscy akceptują jednak takie zachowania, szczególnie jeżeli okazują się dokuczliwe dla sąsiedztwa. W tym artykule postaram się przedstawić wszystkie argumenty natury prawnej, które mogą być pomocne przy rozstrzygnięciu sporu o legalność grillowania na balkonie.

Punktem wyjścia do ustaleń w tym zakresie powinno być stwierdzenie, iż żaden przepis prawa wprost nie zakazuje grillowania na balkonie w bloku. W efekcie bardzo łatwo dojść do wniosku, że wobec braku wyraźnego zakazu, nie ma powodu do kwestionowania legalności takiego zachowania. Jeżeli jednak na zagadnienie spojrzeć szerzej okazuje się, że sprawa nie jest tak oczywista.

Czy za grillowanie na balkonie można otrzymać mandat?

Osoby, którym doskwierają skutki grillowania na balkonie, często zawiadamiają o takich sytuacjach Straż Miejską lub Policję. Co więcej, praktyka służb mundurowych raczej skłania się ku uznawaniu takich zachowań za wykroczenia, co niejednokrotnie kończy się nałożeniem mandatu karnego.

Czy takie działania władz mają swoje uzasadnienie?

Najczęściej podawaną podstawą prawną nałożenia mandatu karnego jest art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim:

„Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

Służby mundurowe kwalifikują grillowanie na balkonie jako tzw. inny wybryk zakłócający spokój lub porządek publiczny. Jak widać, są to pojęcia bardzo nieostre, pozwalające na zakwalifikowanie niezliczonych rodzajów zachowań, które mogą być dokuczliwe dla otoczenia. Pamiętać należy jednak, że prawo wykroczeń (z uwagi na swój penalny charakter) nie powinno być interpretowane rozszerzająco. Ponadto, każdy przypadek rozpatrywany powinien być indywidualnie, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy.

Uwzględniając powyższe dojść należy do wniosku, iż zasadniczo sam fakt grillowania na balkonie nie wypełnia znamion powyższego wykroczenia. Nie można bowiem założyć, że takie zachowanie jest wybrykiem i że w każdym przypadku będzie naruszać czyjkolwiek spokój (choć oczywiście można sobie to wyobrazić). W razie nałożenia mandatu karnego warto rozważyć zatem jego kwestionowanie na drodze sądowej, odmawiając jego przyjęcia.

Może się jednak zdarzyć, że ocena sytuacji z punktu widzenia prawa wykroczeń będzie odmienna. Dotyczy to szczególnie przypadku, gdy samemu grillowaniu towarzyszyć będzie np. muzyka, głośne rozmowy, krzyki lub innego rodzaju hałasy. Niewykluczone zatem, że grillowanie na balkonie (jako całokształt) doprowadzi w efekcie do uzasadnionej interwencji służb mundurowych. Wówczas kwestionowanie mandatu na drodze postępowania sądowego może nie mieć większego sensu.

Grillowanie na balkonie a bezpieczeństwo przeciwpożarowe

Drugą ze spotykanych podstaw nakładania mandatów jest art. 82 § 1 pkt 3 Kodeksu wykroczeń odnoszący się do naruszenia bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Zgodnie z jego pełnym brzmieniem:

„Kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na […] używaniu instalacji, urządzeń i narzędzi niepoddanych wymaganej kontroli lub niesprawnych technicznie albo użytkowaniu ich w sposób niezgodny z przeznaczeniem lub warunkami określonymi przez producenta, jeżeli może się to przyczynić do powstania pożaru, wybuchu lub rozprzestrzeniania ognia […] podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.”

Jak widać, powyższy przepis również daje szerokie pole do interpretacji. Oczywiste jest bowiem, że korzystanie z grilla (i innych urządzeń skutkujących powstaniem wysokiej temperatury) teoretycznie może doprowadzić do powstania pożaru. Szczególnie jeżeli korzysta się z niego wbrew zaleceniom producenta. Z drugiej jednak strony, rozważać powinniśmy jedynie rzeczywiste, a nie czysto teoretyczne zagrożenie pożarem.

Jak zatem ocenić, czy korzystanie z grilla na balkonie jest bezpieczne z punktu widzenia ochrony przeciwpożarowej?

W tym zakresie warto odwołać się do stanowiska samego Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej formułowanego w oparciu o treść rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. W odpowiedzi na pytanie o możliwość korzystania z grilla na tarasach lub balkonach Komendant wskazuje przypadki, w których można mówić o naruszeniu przepisów przeciwpożarowych przy takim grillowaniu. Dotyczy to sytuacji, gdy:

  1. ogień rozpalany jest w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów, choć pamiętać należy, że proces spalania węgla przebiega bezpłomieniowo;
  2. urządzenia lub instalacje, których powierzchnie zewnętrzne mogą nagrzewać się do wysokiej temperatury znajdują się w odległości mniejszej niż 0,5 m od materiałów palnych lub wykonanych z nich elementów wystroju i wyposażenia wnętrz;
  3. na balkonach, tarasach lub loggiach przechowywane są tzw. materiały niebezpieczne pożarowo, do których zaliczyć można m.in. podpałki stosowane przy grillowaniu.

 

W oparciu o powyższe stwierdzić należy, że dopiero w przypadku stwierdzonego naruszenia przepisów przeciwpożarowych służby porządkowe miałyby rzeczywiste podstawy do nałożenia mandatu karnego za grillowanie na balkonie. Jeśli ściśle określone wymogi bezpieczeństwa przeciwpożarowego są zachowane, nie można dowolnie zakładać, że czynność grillowania na balkonie sama z siebie może spowodować pożar. Nałożenie mandatu karnego w takim przypadku byłoby w mojej ocenie bezpodstawne.

Wprowadzenie zakazu grillowania do porządku domowego/regulaminu/statutu

Niezależnie od wyżej wskazanych regulacji prawnych, wiele wspólnot decyduje się na wprowadzenie zakazu takiej aktywności drogą uchwały właścicieli. Postanowienia zakazujące grillowania na balkonach, tarasach i loggiach znajdują się często w regulaminach lub statutach wspólnot mieszkaniowych.

Czy takie postanowienia mają moc wiążącą wobec właścicieli lokali?

Z tym pytaniem zmierzył się Sąd Okręgowy w Olsztynie w całkiem niedawnym wyroku z dnia 25 stycznia 2016 roku (sygn. akt I C 299/15). Przedmiotem sprawy była m.in. uchwała wprowadzająca zakaz grillowania balkonach, tarasach i loggiach. Sąd Okręgowy podzielił argumenty skarżących, wskazując m.in., że:

„[…] Wspólnota nie ma prawa do regulowania sposobu korzystania z tych pomieszczeń w ramach regulaminu wewnętrznego, albowiem nie są one częścią wspólną nieruchomości, a regulamin taki może dotyczyć wyłącznie nieruchomości wspólnej, którą zarząd pozostaje w kompetencjach Wspólnoty […].”

Argumentacja zawarta w uzasadnieniu wyroku opiera się na słusznej tezie, że balkony (a przynajmniej ich część użytkowa) zasadniczo są częściami poszczególnych lokali, a nie składnikiem nieruchomości wspólnej. Kwestię tę wyjaśnił Sąd Najwyższy w „słynnej” już uchwale z 7 marca 2008 r. (sygn. akt III CZP 10/2008). Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie nie jest jeszcze prawomocny, więc warto śledzić dalsze losy omawianej sprawy.

W związku z powyższym, mieszkańcy niezadowoleni z wprowadzenia zakazu grillowania na balkonie mają możliwość zaskarżenia uchwały w trybie art. 25 WłLokU. O trybie zaskarżania uchwał wspólnoty mieszkaniowej pisałem w jednym z poprzednich artykułów.

Grillowanie na balkonie a prawa osób trzecich

Niezależnie od powyższego nie można zapominać, że grillowanie na balkonie może być dużą uciążliwością dla sąsiadów. Dotyczy to zarówno dymu i zapachu unoszącego się z paleniska, jak również okoliczności towarzyszących takim spotkaniom (krzyki, głośne rozmowy i muzyka).

Czy niezadowolony sąsiad ma instrumenty prawne aby zaradzić takim zachowaniom?

Oczywiście, że tak. Z pomocą przychodzą w tym zakresie ogólne przepisy Kodeksu cywilnego w zakresie relacji sąsiedzkich, a także ochrony dóbr osobistych. Nie ma bowiem wątpliwości, że skutki grillowania na balkonie mogą prowadzić do powstania negatywnych odczuć po stronie sąsiadów, co przekłada się na powstanie roszczeń o ochronę własności (tzw. immisje niematerialne), a także o ochronę dóbr osobistych (nietykalność mieszkania).

W rzeczywistości, może okazać się, że cywilna ochrona przysługująca poszczególnym mieszkańcom będzie jedyną realną drogą, mogącą powstrzymać sąsiada przed uciążliwym grillowaniem na balkonie. Pamiętać należy, że formułowanie tego rodzaju roszczeń powinno mieścić się w granicach zdrowego rozsądku. Sąd rozpoznający sprawę rozważał będzie takie okoliczności jak skala uciążliwości, ich długotrwałość i reakcje sąsiada na próby polubownego rozwiązania sporu. W związku z tym, wystąpienie na drogę sądową powinno być traktowane jako ostateczność.

Jak zatem odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule tego artykułu?

Unikając odpowiedzi „to zależy” wskazuję, że istnieją przypadki, w których grillowanie na balkonie może okazać się nielegalne, choć nie jest to regułą. Dużo zależy jednak od rozsądnej oceny sytuacji i troski o dobre relacje z sąsiadami.

POBIERZ pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

kontakt