Zakaz wyprowadzania psów – moc prawna tabliczek

POBIERZ pdf

W ostatnim czasie pisaliśmy o prawach i obowiązkach właścicieli czworonogów zamieszkujących we wspólnotach i powiązanych z tym uprawnieniach sąsiadów (artykuł dostępny TUTAJ). Dzisiaj zagłębimy się szczegółowo w jeden z typowych obowiązków każdego właściciela psa – wychodzenia ze zwierzakiem na spacery. Przez długi czas właściciele psów zamieszkujący we wspólnotach mogli czuć się dyskryminowani. Dlaczego? Chodzi o tabliczki z zakazem wyprowadzania psów na terenach np. parków czy placów zabaw. W ostatnim czasie można zauważyć, że takie oznaczenia znikają, a nowe jeśli już się pojawiają, to zawierają nakaz sprzątania po swoim zwierzaku.

Idziesz z psem na spacer? Musisz pilnować przepisów…

Kwestia wyprowadzania psów na spacery jest uregulowana prawnie – mówi o tym art. 10a ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, zgodnie z którym zabrania się puszczania psów bez możliwości kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Jest to jedyny zakaz zawarty w przepisach prawa dotyczący spacerów ze zwierzętami domowymi. Nie znajdziemy przepisu, który upoważniałby wspólnoty lub gminy do umieszczania tabliczek z zakazem wyprowadzania psów. Skąd więc takie zakazy? Otóż Urzędy Miast i Gmin uchwalają akty prawa miejscowego, dotyczące utrzymania porządku i czystości na terenie gmin, w których ustanawiają takie zakazy. W tym miejscu warto zauważyć, że przepisy te nie mają oparcia w aktach prawnych wyższej rangi, bo owszem obowiązuje ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach i nakłada ona na właścicieli psów obowiązek sprzątania po swoich podopiecznych, ale w żadnym wypadku nie pozwala na ustanawianie przepisów miejscowych ograniczających swobodę właścicieli czworonogów.

Jak bronić się przed bezpodstawnymi zakazami? Do kogo po pomoc?

W końcu to właściciele psów wzięli sprawy w swoje ręce – zaczęli wysyłać pisma do urzędów miast, występować do sądów z żądaniami uchylenia omawianych zakazów. W ten właśnie sposób dnia 26 lutego 2015 roku zapadł wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II OSK 2439/14) i choć dotyczył ww. oznaczeń tylko na terenie Gminy Wołów, to był to precedens. NSA stwierdził, że takie zakazy:

„ograniczają prawa obywatelskie właścicieli psów”

oraz, że

 „przepis art. 4 ust. 2 pkt 6 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, wyraźnie wskazuje, iż celem regulacji gminnych odnoszących się do obowiązków osób utrzymujących zwierzęta domowe jest ochrona przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Wprowadzenie zatem zakazu wprowadzania zwierząt do obiektów użyteczności publicznej, czy wprowadzania zwierząt na tereny placów gier i zabaw, nie znajduje swej podstawy w powołanym art. 4 ust. 2 pkt 6 ww. ustawy.”

W tym roku na pomoc właścicielom czworonogów ruszył sam Rzecznik Praw Obywatelskich. Cała sprawa zaczęła się od mieszkańca Częstochowy, który odmówił przyjęcia mandatu, twierdząc, że jego pies nie chodzi po piaskownicy, tylko po piachu przygotowanym do posypywania chodników. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zawiadomiło prezydenta Częstochowy, że zapisy z regulaminu zatwierdzonego przez radę miasta, dotyczące opisywanych zakazów łamią konstytucyjne swobody obywatelskie. Sprawą ze skargi RPO zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 408/17), który w uzasadnieniu wyroku stwierdził m. in., że: miasto może nakazać np. trzymanie psa na smyczy, zakładanie kagańca czy sprzątanie po czworonogu, ale nie może w żadnym wypadku wyznaczać miejsc, w których właściciel może spacerować ze swoim psem. Sąd zwrócił także uwagę na bardzo istotną kwestię wskazując, iż ustanowienie zakazu wprowadzania zwierząt domowych na określone tereny nie jest środkiem celowym, potrzebnym do zapewnienia ochrony przed stwarzanym przez zwierzęta zagrożeniem czy też uciążliwością dla ludzi, a także przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych dla wspólnego użytku oraz na to, że takie zakazy znacząco utrudniają bądź nawet uniemożliwiają poruszanie się osobom niepełnosprawnym, które korzystają z pomocy psów-przewodników.

 Druga strona medalu – po zwierzaku należy posprzątać

Oczywiście ta kwestia jak i każda inna sprawa dotycząca praw i obowiązków społeczeństwa ma swoje drugie dno. Zwolennicy takich zakazów wskazują na kwestie dbania o porządek czy bezpieczeństwo innych ludzi, zwłaszcza dzieci. Przeciwnicy czworonogów wskazują, że nierzadko ich właściciele nie sprzątają po swoim zwierzaku, a te załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne w piaskownicach, gdzie bawią się dzieci. Zdarza się również, że pies porusza się bez smyczy i kagańca, co naraża innych ludzi na niebezpieczeństwo. Tutaj na pomoc ruszają jednak przepisy omówionych wyżej ustaw – o ochronie zwierząt oraz o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Właściciel czworonoga za złamanie tych nakazów i zakazów naraża się na odpowiedzialność związaną z popełnieniem wykroczenia.

Co z terenami prywatnymi należącymi do wspólnot mieszkaniowych?

Warto także zwrócić uwagę na kwestię umieszczania takich tabliczek na terenach prywatnych. Tych bowiem wspomniane wyżej orzeczenia nie dotyczyły. Tymczasem różnice w statusie terenów publicznych i prywatnych są oczywiste. W naszej ocenie członkowie wspólnoty mieszkaniowej mogą zdecydować większością głosów o umieszczeniu owych zakazów na określonych terenach należących do Wspólnoty. Dlaczego? Przede wszystkim trzeba wskazać na to, że  przegłosowani właściciele lokali powinni dostosować się do podjętej uchwały, która ustanawia sposób korzystania z nieruchomości wspólnej. Wspólnota to synonim współwłaścicieli, którzy mogą dowolnie uregulować sposób korzystania z nieruchomości (więcej na ten temat: Gerard Bieniek, Ustawa o własności lokali w praktyce, Bydgoszcz: Oficyna Wydawnicza Branta 2011, s. 105). Wprawdzie przegłosowani właściciele lokali mogą próbować dążyć do uchylenia uchwały wprowadzającej omawiany zakaz, niemniej musieliby wykazać jedną z następujących podstaw:

  1. niezgodność uchwały z przepisami prawa;
  2. niezgodność uchwały z umową właścicieli lokali;
  3. naruszenie przez uchwałę zasad prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną;
  4. naruszenie przez uchwałę interesów właściciela w inny sposób.

 

Nie można wykluczyć, że z uwagi na szczególne okoliczności konkretnego przypadku sąd uznałby, że uchwała wprowadzająca zakaz wyprowadzania psów na oznaczonym terenie wspólnoty spełnia jedną z ww. przesłanek i z tego względu zostałaby uchylona. Niemniej, w naszej ocenie z reguły próba doprowadzenia do uchylenia uchwały wspólnoty może być niezwykle trudna i zakończyć się niepowodzeniem. Więcej na temat uchylania uchwał wspólnot mieszkaniowych pisaliśmy w artykule dostępnym TUTAJ.

Podsumowując należy stwierdzić, że tabliczki z zakazem wyprowadzania psów w miejscach publicznych są jedynie prośbą a nie obowiązkiem. Za złamanie zakazu w żadnym wypadku nie może nam grozić kara. Z drugiej strony życie we wspólnocie wymaga pewnych kompromisów i właściciele czworonogów powinni wziąć pod uwagę postulaty większości mieszkańców osiedla, dla których obecność psów w niektórych miejscach jak np. piaskownica może być szczególnie uciążliwa. Właściciele czworonogów powinni ponadto pamiętać o swoich obowiązkach związanych z posiadaniem psa – sprzątanie po swoim pupilu czy trzymanie go na smyczy podczas spaceru to prawidłowa droga do tego, aby wszystkim żyło się lepiej.

POBIERZ pdf

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

kontakt